Pan tadełuż

„Ja to bym nie mógł uczyć w szkole. Nie mam cierpliwości.” Słyszałam to niezliczoną ilość razy, podobnie jak: „ale wakacji to nauczycielom zazdroszczę!”

W te wakacje byłam w Wilnie. Jest XXI wiek, jeździmy po Wilnie Uberem. Tanio, sympatycznie. Wszyscy młodzi mówią po angielsku. A jednak pod Ostrą Bramą ciarki romantyczne mnie przeszły i jakaś nostalgia. W domu, w którym mieszkał przez pewien czas Mickiewicz, jest teraz muzeum. Kustosz pan Piotrowicz człowiek przekochany i ciepły tak interesująco mówił o kobietach Adasia!

Czytaj dalej Pan tadełuż

Badania okresowe

Co kilka lat trzeba je zrobić. Badania okresowe, czyli wycieczka do lekarzy specjalistów w celu uzyskania pieczątki „Zdolny do pracy jako nauczyciel” z datą i podpisem lekarza medycyny pracy. Ponieważ na co dzień wysilam swój głos laryngolog obowiązkowo. W tym roku po raz pierwszy jeszcze okulista. Bo pracuję przy komputerze. Mus to mus. Pani w rejestracji założyła mi kartotekę i kazała czekać pod pokojem nr 22. Usiadłam więc i czekam. Po 10 minutach wezwano mnie. Lekarka zrobiła badanie komputerowe i kazała mi czekać przed pokojem nr 23. Czekam. 15 minut. Czas wlecze się. Obserwuję ludzi, którzy obserwują swoje telefony albo buty. W końcu wezwano mnie. Doktor pochylony nad papierami nawet nie podniósł wzroku, gdy weszłam, stukając obcasami. Poprawiłam wąską spódnicę, usiadłam na przeciwko. Doktor milczy i coś pisze. Słychać długopis, którym przepisuje coś z jednej kartki na drugą. Nie mogę opędzić się od myśli, że u specjalisty od oczu oczy liczą się najmniej. Nagle pada rzeczowe pytanie: „Ile pani ma lat?” Na co ja z udanym oburzeniem: „No wie pan co?!” Reakcja była natychmiastowa! Wreszcie podniósł wzrok znad swoich papierów. To jest bezcenne uczucie zobaczyć na przeciwko siebie inteligentną istotę. Olśnienie! Parę sekund szczerej radości. Uśmiech i normalna rozmowa.

Czytaj dalej Badania okresowe