Świtezianka

Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica?

Tak zaczyna się jedna z ballad Adama Mickiewicza pt. „Świtezianka”.

Pytania te zadaje narrator, który opowiada historię nieszczęsnego młodzieńca. Narrator obserwuje i komentuje wydarzenia rozgrywające się w lesie, w okolicy jeziora Świteź.

Treść

Bohaterem realistycznym jest wspomniany młodzieniec. Dowiadujemy się, że jest on strzelcem w tutejszym borze. Co wieczór spotyka się z tajemniczą dziewczyną, o której nic nie wiadomo: ani skąd pochodzi, ani gdzie nagle znika. Chłopiec pragnie jednak zbliżyć się bardziej do nieznajomej. By to zrobić, musi przysiąc, że dochowa dziewczynie wierności. Otrzymuje ostrzeżenie:

Dochowaj, strzelcze, to moja rada: Bo kto przysięgę naruszy,

Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!

Młodzieniec na kolanach przysięga wierność, po czym dziewczyna nagle ucieka, zostawiając go samego w lesie.

Strzelec powraca w mroku przez las, który został przez poetę ukazany jako mroczny i tajemniczy. Samotny bohater zabłądził nad brzeg jeziora i tam niespodziewanie ujrzał piękną kobietę wynurzającą się z wody. Ubrana w błękitną mgłę postać kusi go i przyzywa do siebie. Obiecuje miłość i szczęście. Fale jeziora łechcą stopy młodzieńca, a piękna zjawa czułymi słowami zaprasza strzelca do siebie. On, zapominając o niedawno złożonej przysiędze, wchodzi do jeziora kuszony przez magię Świtezianki.

Wtem tajemnicza postać zmienia się w dziewczynę, której młodzieniec przysięgał wierność. Okazało się, że nie sprostał próbie i musiał ponieść srogą karę za swe wiarołomstwo. Woda w jeziorze wzburzyła się i otchłań pochłonęła i młodzieńca, i dziewicę. Zgodnie z ostrzeżeniem kara rozciąga się także poza śmierć. Dusza młodzieńca ma cierpieć na wieki:

Woda się dotąd burzy i pieni;

Dotąd przy świetle księżyca

Snuje się para znikomych cieni:

Jest to z młodzieńcem dziewica.

Ona po srebrnym pląsa jeziorze,

On pod tym jęczy modrzewiem.

Któż jest młodzieniec?

Strzelcem był w borze.

A kto dziewczyna? Ja nie wiem.

Gatunek

„Świtezianka” jest balladą, gatunkiem synkretycznym. Oznacza to, że łączy cechy trzech rodzajów literackich:

  • epiki (narrator opowiada historię młodzieńca, ujawnia się na przykład w słowach:Któż jest młodzieniec? Strzelcem był w borze. A kto dziewczyna? Ja nie wiem.)
  • liryki (występuje tu obrazowanie poetyckie pełne metafor, wyrazów dźwiękonaśladowczych, epitetów i porównań: Ziemia uchyla się grząska. Cisza wokoło, tylko pod nogą Zwiędła szeleszcze gałązka. Albo: Czy zechcesz, niby jaskółka chybka, Oblicze tylko wód muskać, Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka, Cały dzień ze mną się pluskać, A na noc w łożu srebrnej topieli, Pod namiotami źwierciadeł, Na miękkiej wodnych lilijek bieli, Śród boskich usnąć widziadeł.
  • dramatu (występują tu monologi i dialogi bohaterów: wypowiedzi młodzieńca, dziewczyny czy Świtezianki czyli mowa niezależna)

Oprócz synkretyzmu rodzajowego balladę charakteryzują elementy fantastyczne (tutaj zjawa Świtezianka czy pośmiertne cierpienia młodzieńca) oraz nawiązania do wierzeń ludowych.

Inspiracja

Mickiewicz, podobnie zresztą jak inni romantycy inspirację czerpał z wierzeń, opowieści i podań ludowych. Jedno z podstawowych praw prostego ludu mówi o sprawiedliwości. Grzech zostanie ukarany najczęściej za życia winowajcy, a jeśli nie, to na pewno po śmierci. Ludowość to także wiara w nadprzyrodzone zjawiska i postacie, gusła i czary, które przenikają do świata realnego i mają wpływ na ludzki los.

Tematem ballad są zbrodnie, oszustwa i zdrady, których dopuszczają się ludzie, ale zawsze potem ponoszą karę. W Świteziance karą za zdradę była śmierć i wieczne męczarnie. Czy adekwatnie do winy? Można by polemizować. Na pewno jednak taka opowieść zniechęcała potencjalnych zdrajców. I taki był jej cel;)

2 myśli na temat “Świtezianka”

Dodaj komentarz