Ogonki

Niedawno otrzymałam powiadomienie z banku o zaskakującej treści: „ę, ą, ś, ć, ż” i nie bardzo na początku wiedziałam, o co chodzi. Ktoś się włamał do systemu bankowego? Kolejne powiadomienie o treści „test”, trochę mnie uspokoiło, ale i tak działanie wydało mi się dość dziwne i nieprofesjonalne. Na koniec przyszło rozbrajające „miłego dnia”. Ostatecznie nic się nie stało, nikt się nie włamał, można było skwitować wszystko śmiechem, co też wielu uczyniło, tworząc na potrzebę tej dziwnej chwili memy i śmieszne wpisy w społecznościówkach. 

Świat się zachwiał, wyszedł z ustalonej ramki, pominął protokół, poważne sprawy otarły się o kabaret. Język polski zamerdał ogonkami. 

Te ogonki, kreseczki to znaki diakrytyczne, charakterystyczne dla polskiego alfabetu. Trudno by było bez nich oddać bogactwo naszego języka. Dlatego niech sobie są, czasem utrudnią, czasem rozśmieszą, nasze kochane ogonki. 

Warto zauważyć, że język mówiony różni się od pisanego i dlatego czasem, mimo że w wyrazie napisać musimy „ę”, wypowiedzieć to trzeba jak „e”. Chodzę, myślę, widzę, rękę, sukienkę wypowiedzieć należy: [ch-o-dz-e], [m-y-ś-l-e], [w’-i-dz-e], [r-ę-k-e], [s-u-k’-e-n-k-e]. Podkreślając „ę” na końcu wyrazu, zabrzmimy pretensjonalnie, hiperpoprawnie, a więc źle. 

Natomiast w przypadku „ą” na końcu wyrazu niepoprawne jest całkowite odnosowienie tej samogłoski. Niepoprawne jest zatem powiedzenie [m-y-ś-l-o], [i-d-o], a poprawne: [m-y-ś-l-ą], [i-d-ą]

Te różnice w wymowie i pisowni nastręczają problemów, które jednak można w jakiejś części naturalnie rozwiązać. Osoby, które czytają książki, zwykle nie mają dużych problemów z ortografią. Kiedy jednak pojawi się wątpliwość, warto sięgnąć do słownika ortograficznego. Bo uwierzcie mi, nie ma szans, żeby zawsze wszystko wiedzieć, nigdy nie robić błędów i mieć wszystko na tip-top. Właśnie sprawdziłam na stronie sjp, jak to tip-top zapisać;) Można? Można. 

Fajnie jest mieć, jak ja to nazywam, świadomość językową czy językową wrażliwość, zwłaszcza że język to papierek lakmusowy wskazujący na kulturę osobistą, a często jest przecież narzędziem pracy. 

Oto kilka zasad ortograficznych związanych z ę i ą:

Pisz ę na końcu wyrazu:

-w 1 osobie: myślę, idę, spaceruję 

(uwaga, bo jednak: umiem, wiem, rozumiem i potem: umieją, wiedzą, rozumieją – zapamiętaj tę pisownię i wymowę, bo ludzie często tu się mylą)

-w bierniku l.poj. r. żeńskiego (kogo? co?): rękę, nogę, tablicę, ścianę

-w mianowniku (kto? co?) i bierniku (kogo? co?) niektórych rzeczowników r.nijakiego: pisklę, źrebię, znamię, imię

Pisz ą na końcu wyrazu:

-w 3 osobie l.mn. czasu teraźniejszego lub przyszłego: chodzą, piszą, zobaczą, pojadą

-w narzędniku (z kim? z czym?): z nią, ciekawą książką, dobrą kawą, pierwszą naszą wspólną sprawą

-w bierniku (kogo? co?) l.poj przymiotników i zaimków: piękną, miłą, twoją, moją

Pisz ą, ę:

-przed spółgłoskami l i ł: płynął, wziął, płynęli, wzięli (uwaga na wymowę: „ę” i „ą” wypowiadamy tu: „e” i „oł” [p-ł-y-n-e-l’-i], [w-z’-o-ł]. W szkole podstawowej miałam koleżankę, która zawsze czytała takie wyrazy hiperpoprawnie czyli błędnie i dzięki niej nie mam z ich zapisem teraz najmniejszego problemu;)

-w wyrazach rodzimych lub całkowicie spolszczonych: wąż, pląsy, wąwóz, kolęda, wędrować

-gdy głoski wymieniają nie nawzajem w wyrazach pokrewnych: ząb – zęby, dąb – dęby, księga – ksiąg, przędza – prząść

Poprzestanę na tych zasadach, bo wydaje mi się, że to wystarczy. Pamiętaj człowieku: jeśli wydaje ci się, że nic nie masz, pomyśl sobie, że masz język, który ma ogonki:) 

Dodaj komentarz