Aleksander Fredro „Zemsta”

Aleksander Fredro urodził się 20 czerwca 1793 w Surochowie niedaleko Jarosławia w bogatej rodzinie szlacheckiej. Nauki pobierał w domu rodzinnym, nigdy nie uczęszczał do szkół publicznych.

Aleksander Fredo - masz uwage

Aleksander hrabia Fredro to symbol polskiego komediopisarstwa a jednocześnie twórca epoki romantyzmu. Coś tu zgrzyta prawda? Romantyzm to przecież cierpienie i walka o wolność, nieszczęśliwa miłość i tragizm samotnego bohatera. Jak to się ma do dowcipu, humoru i rzeczywistości przedstawianej w komiczny sposób? Nijak! Ale Fredro to indywidualność. Twórca dowcipny, błyskotliwy, o ciętym języku, który polemizował z romantycznymi koncepcjami. Był za to bardzo krytykowany. Zarzucano mu, że w czasach tak trudnych dla zniewolonej ojczyzny pozwala sobie na komedie. Atak krytyki spowodował, że Fredro, napisawszy takie komedie jak Zemsta, Śluby panieńskie, Pan Jowialski czy Damy i huzary, na 20 lat zamilkł. Po tym czasie powrócił do pisania. Powstały wtedy mniej znane komedie: Wielki człowiek do małych interesów, Rewolwer, a także zbiór aforyzmów Zapiski starucha. W nich Fredro z pasją piętnował zwyrodniały i wyrachowany patriotyzm:

Ojczyzna żyje zawsze, z tą jednak odmianą,

Że dawniej życie, mienie w ofierze dawano,

A teraz do Ojczyzny każdy ściąga dłoń —

Od takich patryjotów Panie Boże chroń!

Albo:

Wolność! Braterstwo! Ojczyzna ba, Wiara!

A koniec: — Co dasz? To dziś grunt, to miara.

Z pewnością nie można powiedzieć, że nie był patriotą. Brał udział w kampanii napoleońskiej pod wodzą księcia Poniatowskiego. W wieku 19 lat walczył o wolność z bronią w ręku, pół roku spędził w rosyjskiej niewoli. To swoją drogą ciekawe, że z walką o ojczyznę kojarzymy wieszczów, którzy nie brali udziału w żadnej bitwie, a nie Fredrę żołnierza. Utrwalał polskość inaczej. Nie przez apoteozę (wywyższenie, podniesienie) buntu i spisku, lecz przez śmiech. Potrafił trafnie wytknąć i w zabawny sposób opisać nasze wady narodowe, ale przede wszystkim utrwalił patriotyzm w wydaniu pokojowym, przekazał nam czar szlacheckiej, minionej już Polski.

W życiu prywatnym Fredro był szczęśliwy. Zakochany z wzajemnością w Zofii Skarbkowej, kobiecie zamężnej czekał na jej rozwód. Dziesięcioletnie starania o rozwód zakończyły się sukcesem, co w tamtym czasie nie było takie łatwe. Zofia z Jabłonowskich Skarbkowa, właścicielka zamku w Odrzykoniu  wyszła za Aleksandra Fredrę. Ich Małżeństwo było bardzo udane i szczęśliwe.

Pisarz zmarł we Lwowie 15 lipca 1876 roku. Został pochowany w rodzinnej krypcie w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Rudkach koło Lwowa.

Geneza Zemsty

Zofia Skarbkowa wniosła do małżeństwa z Fredrą połowę starego zamku w Odrzykoniu. Druga należała do innej rodziny. Przeglądając papiery otrzymanego majątku, pisarz znalazł akta procesowe właścicieli zamku z XVII wieku: Piotra Firleja i Jana Skotnickiego.

Sąsiedzi darli ze sobą koty. Dokuczali sobie i procesowali się. Skotnicki  skierował na przykład  rynny na dolny zamek. Innym razem Firlej napadł na robotników naprawiających mur i niszczył zalewające go rynny. Kres zatargowi położył ślub syna wojewody Piotra Firleja z kasztelanką Zofią Skotnicką.

Autentyczny spór stał się inspiracją do napisania Zemsty. Skotnicki to protoplasta złośliwego Rejenta, a nerwowy i gwałtowny Firlej – Cześnika Raptusiewicza.

Ciekawostką jest fakt, że Zemsta Fredry i Pan Tadeusz Mickiewicza powstały w tym samym czasie. Oba dzieła ukazują schyłek kultury szlacheckiej, w obu utworach ogromną rolę odgrywa konflikt dwóch rodów, które godzą się dzięki miłości i wreszcie ślubowi. 

Rewia postaci w Zemście

Cześnik Maciej Raptusiewicz – nazwisko bohatera charakteryzuje go. Raptus oznacza człowieka nerwowego i gwałtownego. To skory do bitki typowy sarmacki szlachcic, którym rządzi szlachecka buta i bujny temperament. W młodości walczył jako żołnierz konfederacji barskiej. Głośny, nerwowy zabijaka został obdarzony wieloma komicznymi cechami. Jest porównywany do ognia, wulkanu, ale gaśnie równie szybko, jak się zapala. Jego powiedzonko „mocium panie”, a także nieśmiałość wobec kobiet dodaje mu komiczności. To wszystko sprawia, że jest to postać sympatyczna.

Rejent Milczek – postać zbudowana poprzez kontrast z Raptusiewiczem. Porównany do wody, cichy Milczek jest chytry i złośliwy. Chęć dokuczenia Cześnikowi jest u niego tak silna, że ważniejsza nawet od szczęścia syna. Jego powiedzonko „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba” nie pasuje do przebiegłych planów i bezwzględności, co świadczy o obłudzie Rejenta. Doskonale scharakteryzował go sam Cześnik: „Słodki, cichy, z kornym licem, ale z diabłem, z diabłem w duszy.”

Klara Raptusiewiczówna – bratanica Cześnika zakochana w Wacławie.

Wacław Milczek – syn Rejenta zakochany w Klarze. W czasach studenckich Wacław, przybrawszy  fałszywe imię i tytuł księcia Radosława, romansował z dużo od siebie starszą Podstoliną.

Podstolina – Hanna Czepiersińska trzykrotna wdowa w średnim wieku, opiekunka Klary. Ponieważ nie ma majątku liczy na ślub z Cześnikiem i od razu przyjmuje jego oświadczyny. Zrywa je jednak, kiedy w Wacławie rozpoznaje swojego dawnego kochanka.

Józef Papkin – niezwiązany koligacjami rodzinnymi z żadną ze stron, ma jednak jakiś tajemniczy dług u Cześnika. Nie wiemy, o co dokładnie chodzi, ale Papkin boi się Cześnika, który wypowiada  do niego znamienne słowa: „Rzecz to znana, iż w mej mocy kazać zamknąć waszmość pana. Za wiadome dawne sprawki”). Papkin podkochuje się w Klarze i marzy o ślubie z nią. Jego nazwisko także jest znaczące. Kojarzy się z papką, czymś miękkim i słabym albo z paplą, a ten bohater jest paplą jakich mało. Nazwisko to przywodzi również na myśl rezydenta, amatora papki, czyli żywiącego się resztkami z pańskiego stołu w zamian za różne przysługi.

Dyndalski – stary sługa Cześnika, praktycznie jego rówieśnik. Z jego panem łączyły go stosunki prawie poufałe, sługa szanował jednak swego pana i był w stosunku do niego lojalny. Najbardziej zasłynął Dyndalski ze sceny pisania listu do Wacława, kiedy to został postawiony przez Cześnika w roli uczniaka i zmuszony do pisania, które nie wychodziło mu najlepiej.

Zemsta… ale na kim i za co?

Cześnik i Rejent żyją w nieprzyjaźni. Cześnik, choć już niemłody, myśli o małżeństwie. Rozważa dwie kandydatki Klarę i Podstolinę. Ostatecznie decyduje się na Podstolinę. Sam nie potrafi rozmawiać z kobietami, więc wysyła w swaty Papkina. Ten uzyskuje od Podstoliny zgodę i Cześnik rozpoczyna przygotowania do ślubu.

Tymczasem Klara potajemnie spotyka się z Wacławem. Rejent rozpoczyna naprawę muru dzielącego zamek na dwie części. Cześnik każe Papkinowi przegonić murarzy. Papkin to tchórz, więc tylko udaje groźnego, murarze przekupieni sami porzucają robotę. Wacław dobrowolnie zostaje „jeńcem” Papkina, aby przedostać się na stronę Cześnika i być bliżej Klary.

Podstolina spotyka Wacława i rozpoznaje go. Wciąż podoba jej się dawny kochanek i jest skłonna zerwać zaręczyny z Cześnikiem dla niego. Dla Wacława sytuacja jest niezręczna, unika Podstoliny, ale daremnie. Zwłaszcza że Rejent, dowiedziawszy się o małżeńskich planach Cześnika, postanawia popsuć mu szyki. Chce „podkraść” Podstolinę i wydać ją za swojego syna Wacława. Podstolina przechodzi na stronę Rejenta i podpisuje umowę przedmałżeńską, zabezpiecza się w ten sposób na wypadek, gdyby do ślubu z Wacławem nie doszło. Wacław rozpacza, ale nic nie może odmienić woli ojca.

Tymczasem Papkin smali cholewki do Klary. Ta kpi z niego i każe spełnić warunki długotrwałego postu i milczenia. Na dodatek żąda od Papkina złapania i dostarczenia krokodyla.

Cześnik wysyła Papkina do Rejenta z ustną prośbą, aby ten zaprzestał naprawiania muru. Papkin z początku nie poznaje się na Rejencie, udaje bohatera, częstuje się winem, ale w trakcie rozmowy zaczyna rozumieć, z kim ma do czynienia i spuszcza z tonu. W dodatku odkrywa zdradę Podstoliny, a na koniec zostaje wyrzucony za drzwi i zrzucony ze schodów.

Cześnik, dowiedziawszy się o zdradzie narzeczonej, wpada w szał. Chce satysfakcji w pojedynku, pragnie zemsty. Teraz chce pokrzyżować plany wrogów, “podkraść” młodego Milczka i ożenić z Klarą. Próbuje podrobić list Klary do Wacława, żeby go skusić i zmusić do ślubu. Dyktuje Dyndalskiemu list, co jest karkołomnym i przezabawnym wyzwaniem. Ostatecznie nie udaje się to, ale Cześnik odkrywa, że Wacław Milczek od jakiegoś czasu przebywa w jego domu jako komisarz„jeniec” Papkina. Papkin jest załamany, bo myśli, że Rejent otruł go winem i umiera. Pisze więc testament.

Cześnik postanawia szybko wyprawić ślub Klarze i Wacławowi. Ku uciesze młodych, którzy nawet nie spodziewali się tak pomyślnego obrotu sprawy. To jest właśnie zemsta na Podstolinie za zdradę i na Rejencie za jego perfidię.

Rejent przybywa do Cześnika, aby się dowiedzieć, dlaczego ten nie stawił się do pojedynku. Jego syn Wacław jest już świeżo upieczonym mężem Klary. Wściekły Rejent ma związane ręce. Może tylko wycedzić swoje ulubione: „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.” Podstolina też ma się z pyszna. Żąda pieniędzy gwarantowanych w umowie. Szczęśliwa Klara, by załagodzić konflikt, postanawia wypłacić jej należną kwotę ze swojego posagu.

Szczęśliwe zakończenie jest typowe dla komedii. Więcej informacji o tym gatunku literackim tutaj.

Co śmieszy w Zemście?

  • Komizm postaci – śmieszą przede wszystkim kreacje Cześnika Raptusiewicza, Rejenta Milczka i Papkina. Autor nadał im charakterystyczne nazwiska, uwypuklające cechy ich charakteru. Bohaterowie ci śmieszą odbiorcę swym sposobem bycia, zachowaniem i wyglądem zewnętrznym.
  • komizm sytuacyjny – umieszczenie akcji dzieła w starym zamczysku i spór między nienawidzącymi się sąsiadami o niszczejący mur graniczny. Śmieszne są również w poszczególne scenach komedii, takie jak: dyktowanie listu przez Cześnika, scena oświadczyn Papkina czy też spisywania przez niego testamentu.
  • komizm słowny – wypowiedzi bohaterów, którzy mają swoje ulubione powiedzonka („mocium panie”, „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.”) i często wplatają je w tok wypowiedzi.

 

 

 

Dodaj komentarz