Czy warto bronić własnych przekonań?

Profesor Bartoszewski powiedział: „Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto.” Mam wrażenie, że podobnie rzecz się ma z obroną własnych przekonań. Zwłaszcza wtedy gdy zostajemy z nimi sami albo w mniejszości wobec wielu. Parafrazując cytat profesora Bartoszewskiego, uważam, że warto bronić własnych przekonań, chociaż nie zawsze to się opłaca.

Literackimi przykładami obrońców własnych przekonań są Antygona, tytułowa bohaterka dramatu Sofoklesa oraz Santiago z opowiadania „Stary człowiek i morze” Ernesta Hemingwaye’a. Można byłoby się także posłużyć przykładami walki o wolność, które były podejmowane w takich lekturach jak „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego, „Syzyfowe prace” Stefana Żeromskiego.

Antygona była przekonana o wyższości prawa boskiego nad tym ustanowionym przez ludzi. Pogrzebała ciało swego brata mimo wyraźnego zakazu Kreona. Odrzuciła możliwość uniknięcia kary, za cenę swojego życia wytrwała przy wartościach, które wyznawała. Czy decyzja Antygony była opłacalna? Z pewnością nie. Skazana na śmierć przez Kreona została zamknięta żywcem w grocie skalnej. Odebrała sobie życie nim nadeszła wiadomość o ułaskawieniu. A jednak warto było postąpić zgodnie z własnym sumieniem. Według starożytnych Greków postępek Antygony godzien był pochwały i nagrody w zaświatach. Kreon natomiast już za życia został srogo ukarany. Najpierw życie odebrał sobie Hajmon jego syn, a potem żona Eurydyka. Został więc sam z bólem i wyrzutami sumienia. 

Drugim przykładem jest Santiago. Stary rybak wierzył we własne siły i umiejętności, mimo że nikt w całej wiosce z wyjątkiem Manolina już od dawna nie wierzył w Santiago, uważając go za pechowca. „Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać”, jeśli jest wytrwały w swoich postanowieniach, w końcu udowodni swoją rację. Ostatecznie Santiago zyskał szacunek ludzi, kiedy po kilku dniach ciężkiej walki na morzu przybił do brzegu ze szkieletem potężnej ryby. Trwanie przy swoich przekonaniach okupione było nadludzkim wysiłkiem, ale było warto. 

Kolejnym przykładem na poparcie tezy jest postawa Alka, Rudego, Zośki i innych bohaterów, którzy oddali życie w obronie wolności kraju. Zapłacili najwyższą cenę, lecz stali się symbolami niezłomności i męstwa Polaków, którzy potrafią zjednoczyć siły przeciw okupantowi. Temat ten podejmuje również Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”:


Kiedy się wypełniły dni

i przyszło zginąć latem,

prosto do nieba czwórkami szli

żołnierze z Westerplatte.

( A lato było piękne tego roku ).

I tak śpiewali: Ach, to nic,

że tak bolały rany,

bo jakże słodko teraz iść

na te niebiańskie polany. 

W obronie polskości stanęli też uczniowie z klerykowskiego gimnazjum, którzy w zaborze rosyjskim byli poddawani procesowi wynaradawiania. Znosili restrykcje, upokorzenia, nawet groźbę wydalenia ze szkoły, ale pozostali wierni własnym przekonaniom. Opór był kosztowny, ale nie był daremny. Mozolna praca rusyfikatorów okazała się być pracą syzyfową.

Literackie przykłady dowodzą, że warto bronić swoich poglądów, ale rzadko się to opłaca. Często cena za trwanie przy swoim jest bardzo wysoka.

Nie należy poddawać chłodnej kalkulacji wszystkich sytuacji, w których się znajdziemy. Żyć w zgodzie ze sobą i własnym sumieniem to bezcenna rzecz i warto się dla niej poświęcić. 

Tematy wypracowań na egzaminie

W roku 2018 tematem z języka polskiego było: Wybory życiowe a wyznawane wartości, a w roku 2017: Czy marzenia mają sprawczą moc?.

Dodaj komentarz